Sheermoon, zwiadowca.
"Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu..."
Imię: Sheermoon [czyt. Szermun]
Pseudonim: Dla niej jej imię jest po prostu za długie, więc nie używa go. Przedstawia się jako Sheer. Czasami można powiedzieć do niej "Ser" - również to przezwisko toleruje. Można jednak kombinować z Sheery czy Sheera. Jak kto woli.Płeć: Kotka
Wiek: 2 lata. A niech będzie taka młoda, co tam.
Charakter: Sheer sprawia wrażenie uroczej i miłej kotki. Zupełnie nieszkodliwej i uroczej. Jadnak kiedy tylko otworzy swój pyszczek, można zrozumieć jak bardzo mylne były twoje przypuszczenia. No bo kto by myślał iż pod słodkim wyglądem i niewinnym wyrazem pyszczka, skrywa się kotka żądna przygód? Kocha adrenalinę i wyzwania, nigdy nie podda się bez walki. Swój styl dostosowuje do rozmówcy lub osoby z którą przebywa. Próbuje się dogadać z każdym kotem. Ma dziwne upodobania. Potrafi uczepić się jak pchła i nie da się jej pozbyć, choćbyś powiedział jej najgorsze rzeczy prosto w twarz. Jak coś sobie postanowi, to to zrealizuje. Zwykle jej postanowienie to wciąganie innych w kłopoty ... Oddana i lojalna w stosunku do innych. Jest dobra w kłamaniu, ale z tej umiejętności korzysta tylko w razie potrzeby. Potrafi być szczera aż do bólu. Jej ulubionym tekstem jest "Mam być szczera czy miła?", naprawdę często słyszy się go z jej pyszczka. Nie jest plotkarą, można jej ufać. Potrafi dochować tajemnicy. Sama ma ich kilka. Nikogo nie skreśla od razu. Wierzy, że do każdego da się dotrzeć w ten czy inny sposób. Rozgryzienie jej umysłu to prawdziwe wyzwanie. Zgadnięcie co myśli jest rzeczą praktycznie nierealną. Oczywiście na tym nie kończy się jej charakter. Mimo lekkiej budowy potrafi się bić. I to nie byle jak. Możliwe, że to dlatego iż miała samych braci i żadnej siostry. Jest typem chłopaczycy. Towarzyska, ale czasami staje się typową samotniczką, szukającą miejsca gdzie mogła by na spokojnie pomyśleć. Potrafi radzić sobie z samotnością. Raczej nie ma ADHD, mimo żywiołowego usposobienia. Potrafi skradać się i chodzić praktycznie bezszelestnie. Jeśli jakiś podejrzany dźwięk przyciągnie jej uwagę, pójdzie sprawdzić co to było. Ma doskonały słuch, nawet w największym chaosie potrafi usłyszeć to co chce. Jej umysł pozostaje otwarty na różne sugestie czy różne spojrzenia na świat. Uważa że zasady są po to żeby je łamać. Nigdy nie zniży się do zbędnej uprzejmości. Po prostu nie potrafi. Jak jest uprzejma to znaczy iż taka jest w istocie. Nie potrafi być słodko miła i (o dziwo) nie lubi kotów, które to potrafią. W szczególności jeśli próbują stosować to na niej. Oczywiście zdenerwowana potrafi rozszarpać cię na strzępy. Niewiele rzeczy potrafi jednak doprowadzić ją do takiego stanu. Ale jednak nie jest to niemożliwe. Zazwyczaj zachowuje spokój i ostrożność, jakkolwiek to brzmi przy jej charakterze. Rzadko, ale jednak czasami staje się nieśmiała i zamknięta w sobie. Arogancka czasami, jednak nigdy nie można posądzić ją o ignorancję. W jakimkolwiek sporze warto mieć ją po swojej stronie ... Jest też i trzecia strona. Sheer która kocha walczyć i rozkładać swoich wrogów na łopatki. Większość kotów daje zwieść się jej wyglądowi i tym że jest kotką. Jakie musi ich być zdziwienie gdy ta "urocza kociczka" potrafi przyłożyć im, niczym całkiem porządny kocur. Po prostu urocza. Lubi noc. Po prostu podoba jej się, że jest w tedy ciemno. Uwielbia patrzeć na gwiazdy, mimo że nie zna żadnej z konstelacji. Nie jest romantyczką, a przynajmniej ona tak uważa. Czy to prawda? Nigdy nie miała okazji się o tym przekonać. Jeśli chodzi o zainteresowanie ze strony płci przeciwnej, jest po prostu ślepa. Kocur musiał by się nieźle namęczyć by ta cokolwiek zauważyła. To dość kłopotliwe. Szczególnie jeśli Sheer nie odwzajemnia uczuć zalotnika. Dlatego omija ten temat szerokim łukiem. Kotka ta nie ma żadnych kompleksów na punkcie swojego wyglądu. Lubi siebie taką jaka jest, co jest dość nietypowe u płci pięknej. Nikt jednak nie powiedział że Sheer jest typowa. Jej ulubiony kolor to niebieski i zielony, a pora roku to zima. Kocha śnieg. Jej oczy wzbudzają mieszane uczucia u innych kotów, co lekko onieśmiela i smuci kotkę. Sheer bowiem nie lubi, kiedy ktoś jest oceniany na podstawie samego wyglądu. I to chyba wszystko co można o niej w tej chwili powiedzieć. Reszta ... wyjdzie z czasem.
Hierarchia: Omega, Zwiadowca
Historia: Co się działo z Sheer? Mimo młodego wieku przeżyła niejedno. Zacznijmy iż urodziła się w dziupli drzewa, które stało bardzo blisko morza, na niezaludnionej plaży. Miała dwóch braci i ani jednej siostry. Początki życia były trudne dla matki i strasznie nudne dla kociąt. W końcu były za małe by wyjść samodzielnie z drzewa, bez ryzyka że się zabiją. Mogły tylko obserwować świat zewnętrzny. Nic więc dziwnego, że wpadły w euforie kiedy matka oznajmiła im że są na tyle duże by pospacerować po plaży. Oczywiście zaczęła je wynosić, pierwszy poszedł Shaggy [Szagi]. Mała Shermoon nie chciała czekać na swoją kolej. Uważnie obserwowała ruchy matki by ... spróbować samemu wyjść z drzewa. Udało je się, choć później była nieco obolała. Na szczęście piasek zamortyzował upadek. Matka chciała dać karę córce, ale koniec końców zrezygnowała. Kotki cieszyły się z wyprawy po okolicy, bawiły się wesoło i uskakiwały przed falami. Do czasu ... aż zjawił się pies. Był to wielki pół - doberman, jak można przypuszczać niewychowany. Miał czarną obrożę z kolcami z której zwisała resztka smyczy. Zerwała się właścicielowi, z którego krzyków można było wywnioskować, że ma na imię Delgado. Trochę nie pasujące, ale cóż ... Matka przerażona zawołała kociaki żeby uciekały. Sama chwyciła tego co był najbliżej niej - Serefina i pobiegła ukryć go na drzewie. Shaggy uciekł w stronę wydm, które porastały trawy i inne rośliny. Zaczął wspinać się po piasku, lecz ten usuwał mu się spod łap. Delgado kłapał szczękami tuż przy jego łapach, gdy ten bezradnie unikał ciosów. Walka była przegrana. Jednak nie dla Sheer. Mała kotka syknęła i pobiegła w stronę psa.
- Zostaw mojego brata! - syknęła w kierunku potwora i skoczyła mu na łapę. Była w tedy za mała by doskoczyć do grzbietu, ale w końcu od czego są pazury? Zaskoczony pies przerwał atak, gdy poczuł że po jego łapie wspina się mały kociak. Sheer wykorzystała to i dotarła na grzbiet. Przypomniała sobie słowa mamy, gdy ta przyniosła pół - żywą mysz do ich dziupli. "Najsłabszym punktem każdego zwierzęcia jest szyja." Kotka miała już cel - wielki kark psa. Wbijając igiełki pazurków, niczym zawodowy wspinacz, pobiegła do celu. Pies nie był w najlepszej formie, jeśli chodzi o gimnastykę. Nie mógł dosięgnąć kotki. Sheer wgryzła się w kark bestii, na co ta zawyła.
- Zabieraj się albo ... albo cię zabiję! - fuknęła do psa. Doberman zupełnie zdezorientowany zaczął uciekać. Niestety kotka nie zdołała zeskoczyć i tak musiała podróżować na psie który zawlókł ją do swojego właściciela. Jego właściciel nie był może najlepszym treserem, ale miał serce. Wiedział że jego pies uwielbia gonić i gryźć koty. Zaśmiał się więc widząc małą Sheer na grzbiecie swojego pupila. Zaopiekował się kotką, mimo że ta była dzika i nie dała się oswoić. Była kotem wychodzącym, który większość czasu spędzał poza domem, gdzie miała okazję nauczyć się polować. Sheer zaprzyjaźniła się z Delgado, co zapewne wprawiło by w zdumienie każdego kto znał ich przeszłość. Byli nierozłączni. Pewien zły człowiek zazdrościł takiego psio - kociego zespołu i ukradł małą Sheer. Kotka miał już w tedy rok i w cale nie miała ochoty na rozstanie z jej psim przyjacielem. Złodziejowi na zawsze pozostała blizna w kształcie kocich pazurów na ustach. Kotka uciekła, lecz nie potrafiła znaleźć drogi z powrotem. Uciekła w dzicz, gdyż mimo wszystko nadal była dzika. Tam nauczyła się żyć. Szukała miejsca gdzie mogła by się osiedlić, aż trafiła tutaj. Postanowiła zostać. Raczej nie opowiada swojej historii na prawo i lewo. To jej tajemnica, którą dzieli się z kotami którym zaufała.
Aparycja:
Rasa: Dachowiec (Dziki)
Umaszczenie: Biało -czarne. Przewaga białego, plamka czarna na głowie i prawym boku jak i czarny ogon.
Sierść: Krótka, gładka i przylegająca do ciała. W dotyku aksamitna.
Oczy: Prawe niebieskie, lewe żółto - zielone.
Znaki szczególne: Różnobarwność tęczówek, różowy nos, charakterystyczne ułożenie łat. Ma też bliznę pod brodą.
Zauroczenie/Zakochanie: Brak i dzięki Ci Boże za to.
Rodzina:
~ Matka - Silena
~ Brat - Shaggy
~ Brat - Serafin
Potomstwo: Nope
Dodatkowe informacje:
~ Lubi: Patrzeć na gwiazdy, mimo że nie zna konstelacji. Pływać - brakuje jej tego w zimie, ale po tym jak próbowała pływać w zamarzniętej rzece i się rozchorowała, nie próbuje więcej. Kocha przygody, nijak tego nie poskromisz. Kawały i poczucie humoru to podstawa. Lubi ryby i siedzenie na drzewach. Bić się z kocurami i udowadniać, że kotki wcale nie są gorsze pod tym względem.
~ Nienawidzi biedronek i ludzi.
~ Jest nieufna do psów. Lubiła tylko Delgada.
~ Postanowiła że jej dzieci będą miały imiona na "S", gdyż to rodzinna tradycja.
Głos: Elena
Inne zdjęcia: Brak
Autor: borderka - Doggi sowa38 - Howrse
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz