Słońce grzało mnie w grzbiet, kiedy skradałam się w kierunku myszy. Gryzoń lekko ruszał wąsikami, jedząc jakieś okruszki, które zostawili ludzie po swojej ostatniej wizycie na łonie natury. Wolno łapa za łapą zbliżałam się coraz bliżej celu. Byłam jak duch, niewidoczna w trawie i bezszelestnie sunąca w kierunku swojej ofiary. Mysz jakby wyczuwając moje myśli, stanęła na tylnych łapkach i zaczęła się rozglądać. Znieruchomiałam. Najmniejszy mój ruch i stracę zdobycz. Ja nie popełniam takich błędów. Gryzoń upewnił się, że nic mu nie grozi i wrócił do przerwanej uczty. Jeszcze tylko dwa kroki, lekki ruch czubka ogona i skok. Przez chwilę byłam w powietrzu, lekka niczym piórko, a w następnej zaciskałam pazury na małym ciałku. Sam skok i pazury nie zabiły myszy, która zaczęła rzucać się w panice. Ugryzłam ją, łamiąc tym samym jej kark i zabijając ją. Zadowolona zjadłam mięso ze smakiem, zostawiając łapki i ogon. Oblizałam się i wyczyściłam pazury z krwi, zaczynając od prawej łapy. Po skończonej toalecie ruszyłam dalej. Szłam przed siebie bez celu. Nie miałam terytorium, ani nie znałam nikogo w okolicy. Postanowiłam jak najszybciej wynosić się z tego terenu. Możliwe iż właścicielowi nie spodoba się, że poluję na jego zdobycz, a nie miałam ochoty na krwawą bijatykę (taa ... to dziwne, ale nie miałam dzisiaj nastroju do trzepania tyłków). Promienie słoneczne przebijające się przez korony drzew malowały na ziemi cudowne wzory. Plamy światła i cienia, na które nikt nie zwraca uwagi, mimo iż wyglądają zjawiskowo, gdyby się bliżej przyjrzeć. Teraz przemykałam cieniami, niczym biało - czarny duch. Nagle kątem oka dostrzegłam nikły ruch po swojej lewej stronie. Odwróciłam się w tamtym kierunku, jednocześnie spinając mięśnie do skoku w razie gdyby obcy okazał się wrogo nastawiony. Senny nastrój prysły niczym bańka mydlana. Mogłam sobie kpić z kocurów i bić się z nimi jak równy z równym, ale nadal pozostawałam mniejsza i chudsza. Powiększonymi źrenicami obserwowałam kota. Na razie była to tylko kocia sylwetka, znajdująca się na krawędzi światła i cienia, przez co nie mogłam dostrzec jak ubarwiony jest przybysz. Kot powoli zbliżał się w moją stronę, nieświadomy mojej obecności. Odrobinę się uspokoiłam. W końcu możliwe, że nie będzie nastawiony wrogo ... Zaśmiałam się ze swojej naiwności. Bez ryzyka nie ma zabawy. Pomyślałam i wstałam z trawy, prostując łapy. Teraz kot mnie dojrzał, widziałam jak się zatrzymuje. Ja nie zamierzałam unikać konfliktu lub może nowej znajomości. Nigdy nic nie wiadomo. Zaczęłam podchodzić bliżej, aż znalazłam się tuż przed kotem. Odchrząknęłam (dawno nie odzywałam się do innego kota).
- Yhm ... Cześć. - zabrzmiało to jakoś drętwo i nijako. Nie wiedziałam jak zareaguje tamten, więc puki co wolałam zachowywać się neutralnie ... Gdyby jednak postanowił zaatakować, na długo w pamięć zapadła by mu kotka o dwukolorowych oczach i bardzo ostrych pazurach.
<Ktoś? :3>
czwartek, 20 sierpnia 2015
Nowa kotka - Sheermoon!
Sheermoon, zwiadowca.
"Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu..."
Imię: Sheermoon [czyt. Szermun]
Pseudonim: Dla niej jej imię jest po prostu za długie, więc nie używa go. Przedstawia się jako Sheer. Czasami można powiedzieć do niej "Ser" - również to przezwisko toleruje. Można jednak kombinować z Sheery czy Sheera. Jak kto woli.Płeć: Kotka
Wiek: 2 lata. A niech będzie taka młoda, co tam.
Charakter: Sheer sprawia wrażenie uroczej i miłej kotki. Zupełnie nieszkodliwej i uroczej. Jadnak kiedy tylko otworzy swój pyszczek, można zrozumieć jak bardzo mylne były twoje przypuszczenia. No bo kto by myślał iż pod słodkim wyglądem i niewinnym wyrazem pyszczka, skrywa się kotka żądna przygód? Kocha adrenalinę i wyzwania, nigdy nie podda się bez walki. Swój styl dostosowuje do rozmówcy lub osoby z którą przebywa. Próbuje się dogadać z każdym kotem. Ma dziwne upodobania. Potrafi uczepić się jak pchła i nie da się jej pozbyć, choćbyś powiedział jej najgorsze rzeczy prosto w twarz. Jak coś sobie postanowi, to to zrealizuje. Zwykle jej postanowienie to wciąganie innych w kłopoty ... Oddana i lojalna w stosunku do innych. Jest dobra w kłamaniu, ale z tej umiejętności korzysta tylko w razie potrzeby. Potrafi być szczera aż do bólu. Jej ulubionym tekstem jest "Mam być szczera czy miła?", naprawdę często słyszy się go z jej pyszczka. Nie jest plotkarą, można jej ufać. Potrafi dochować tajemnicy. Sama ma ich kilka. Nikogo nie skreśla od razu. Wierzy, że do każdego da się dotrzeć w ten czy inny sposób. Rozgryzienie jej umysłu to prawdziwe wyzwanie. Zgadnięcie co myśli jest rzeczą praktycznie nierealną. Oczywiście na tym nie kończy się jej charakter. Mimo lekkiej budowy potrafi się bić. I to nie byle jak. Możliwe, że to dlatego iż miała samych braci i żadnej siostry. Jest typem chłopaczycy. Towarzyska, ale czasami staje się typową samotniczką, szukającą miejsca gdzie mogła by na spokojnie pomyśleć. Potrafi radzić sobie z samotnością. Raczej nie ma ADHD, mimo żywiołowego usposobienia. Potrafi skradać się i chodzić praktycznie bezszelestnie. Jeśli jakiś podejrzany dźwięk przyciągnie jej uwagę, pójdzie sprawdzić co to było. Ma doskonały słuch, nawet w największym chaosie potrafi usłyszeć to co chce. Jej umysł pozostaje otwarty na różne sugestie czy różne spojrzenia na świat. Uważa że zasady są po to żeby je łamać. Nigdy nie zniży się do zbędnej uprzejmości. Po prostu nie potrafi. Jak jest uprzejma to znaczy iż taka jest w istocie. Nie potrafi być słodko miła i (o dziwo) nie lubi kotów, które to potrafią. W szczególności jeśli próbują stosować to na niej. Oczywiście zdenerwowana potrafi rozszarpać cię na strzępy. Niewiele rzeczy potrafi jednak doprowadzić ją do takiego stanu. Ale jednak nie jest to niemożliwe. Zazwyczaj zachowuje spokój i ostrożność, jakkolwiek to brzmi przy jej charakterze. Rzadko, ale jednak czasami staje się nieśmiała i zamknięta w sobie. Arogancka czasami, jednak nigdy nie można posądzić ją o ignorancję. W jakimkolwiek sporze warto mieć ją po swojej stronie ... Jest też i trzecia strona. Sheer która kocha walczyć i rozkładać swoich wrogów na łopatki. Większość kotów daje zwieść się jej wyglądowi i tym że jest kotką. Jakie musi ich być zdziwienie gdy ta "urocza kociczka" potrafi przyłożyć im, niczym całkiem porządny kocur. Po prostu urocza. Lubi noc. Po prostu podoba jej się, że jest w tedy ciemno. Uwielbia patrzeć na gwiazdy, mimo że nie zna żadnej z konstelacji. Nie jest romantyczką, a przynajmniej ona tak uważa. Czy to prawda? Nigdy nie miała okazji się o tym przekonać. Jeśli chodzi o zainteresowanie ze strony płci przeciwnej, jest po prostu ślepa. Kocur musiał by się nieźle namęczyć by ta cokolwiek zauważyła. To dość kłopotliwe. Szczególnie jeśli Sheer nie odwzajemnia uczuć zalotnika. Dlatego omija ten temat szerokim łukiem. Kotka ta nie ma żadnych kompleksów na punkcie swojego wyglądu. Lubi siebie taką jaka jest, co jest dość nietypowe u płci pięknej. Nikt jednak nie powiedział że Sheer jest typowa. Jej ulubiony kolor to niebieski i zielony, a pora roku to zima. Kocha śnieg. Jej oczy wzbudzają mieszane uczucia u innych kotów, co lekko onieśmiela i smuci kotkę. Sheer bowiem nie lubi, kiedy ktoś jest oceniany na podstawie samego wyglądu. I to chyba wszystko co można o niej w tej chwili powiedzieć. Reszta ... wyjdzie z czasem.
Hierarchia: Omega, Zwiadowca
Historia: Co się działo z Sheer? Mimo młodego wieku przeżyła niejedno. Zacznijmy iż urodziła się w dziupli drzewa, które stało bardzo blisko morza, na niezaludnionej plaży. Miała dwóch braci i ani jednej siostry. Początki życia były trudne dla matki i strasznie nudne dla kociąt. W końcu były za małe by wyjść samodzielnie z drzewa, bez ryzyka że się zabiją. Mogły tylko obserwować świat zewnętrzny. Nic więc dziwnego, że wpadły w euforie kiedy matka oznajmiła im że są na tyle duże by pospacerować po plaży. Oczywiście zaczęła je wynosić, pierwszy poszedł Shaggy [Szagi]. Mała Shermoon nie chciała czekać na swoją kolej. Uważnie obserwowała ruchy matki by ... spróbować samemu wyjść z drzewa. Udało je się, choć później była nieco obolała. Na szczęście piasek zamortyzował upadek. Matka chciała dać karę córce, ale koniec końców zrezygnowała. Kotki cieszyły się z wyprawy po okolicy, bawiły się wesoło i uskakiwały przed falami. Do czasu ... aż zjawił się pies. Był to wielki pół - doberman, jak można przypuszczać niewychowany. Miał czarną obrożę z kolcami z której zwisała resztka smyczy. Zerwała się właścicielowi, z którego krzyków można było wywnioskować, że ma na imię Delgado. Trochę nie pasujące, ale cóż ... Matka przerażona zawołała kociaki żeby uciekały. Sama chwyciła tego co był najbliżej niej - Serefina i pobiegła ukryć go na drzewie. Shaggy uciekł w stronę wydm, które porastały trawy i inne rośliny. Zaczął wspinać się po piasku, lecz ten usuwał mu się spod łap. Delgado kłapał szczękami tuż przy jego łapach, gdy ten bezradnie unikał ciosów. Walka była przegrana. Jednak nie dla Sheer. Mała kotka syknęła i pobiegła w stronę psa.
- Zostaw mojego brata! - syknęła w kierunku potwora i skoczyła mu na łapę. Była w tedy za mała by doskoczyć do grzbietu, ale w końcu od czego są pazury? Zaskoczony pies przerwał atak, gdy poczuł że po jego łapie wspina się mały kociak. Sheer wykorzystała to i dotarła na grzbiet. Przypomniała sobie słowa mamy, gdy ta przyniosła pół - żywą mysz do ich dziupli. "Najsłabszym punktem każdego zwierzęcia jest szyja." Kotka miała już cel - wielki kark psa. Wbijając igiełki pazurków, niczym zawodowy wspinacz, pobiegła do celu. Pies nie był w najlepszej formie, jeśli chodzi o gimnastykę. Nie mógł dosięgnąć kotki. Sheer wgryzła się w kark bestii, na co ta zawyła.
- Zabieraj się albo ... albo cię zabiję! - fuknęła do psa. Doberman zupełnie zdezorientowany zaczął uciekać. Niestety kotka nie zdołała zeskoczyć i tak musiała podróżować na psie który zawlókł ją do swojego właściciela. Jego właściciel nie był może najlepszym treserem, ale miał serce. Wiedział że jego pies uwielbia gonić i gryźć koty. Zaśmiał się więc widząc małą Sheer na grzbiecie swojego pupila. Zaopiekował się kotką, mimo że ta była dzika i nie dała się oswoić. Była kotem wychodzącym, który większość czasu spędzał poza domem, gdzie miała okazję nauczyć się polować. Sheer zaprzyjaźniła się z Delgado, co zapewne wprawiło by w zdumienie każdego kto znał ich przeszłość. Byli nierozłączni. Pewien zły człowiek zazdrościł takiego psio - kociego zespołu i ukradł małą Sheer. Kotka miał już w tedy rok i w cale nie miała ochoty na rozstanie z jej psim przyjacielem. Złodziejowi na zawsze pozostała blizna w kształcie kocich pazurów na ustach. Kotka uciekła, lecz nie potrafiła znaleźć drogi z powrotem. Uciekła w dzicz, gdyż mimo wszystko nadal była dzika. Tam nauczyła się żyć. Szukała miejsca gdzie mogła by się osiedlić, aż trafiła tutaj. Postanowiła zostać. Raczej nie opowiada swojej historii na prawo i lewo. To jej tajemnica, którą dzieli się z kotami którym zaufała.
Aparycja:
Rasa: Dachowiec (Dziki)
Umaszczenie: Biało -czarne. Przewaga białego, plamka czarna na głowie i prawym boku jak i czarny ogon.
Sierść: Krótka, gładka i przylegająca do ciała. W dotyku aksamitna.
Oczy: Prawe niebieskie, lewe żółto - zielone.
Znaki szczególne: Różnobarwność tęczówek, różowy nos, charakterystyczne ułożenie łat. Ma też bliznę pod brodą.
Zauroczenie/Zakochanie: Brak i dzięki Ci Boże za to.
Rodzina:
~ Matka - Silena
~ Brat - Shaggy
~ Brat - Serafin
Potomstwo: Nope
Dodatkowe informacje:
~ Lubi: Patrzeć na gwiazdy, mimo że nie zna konstelacji. Pływać - brakuje jej tego w zimie, ale po tym jak próbowała pływać w zamarzniętej rzece i się rozchorowała, nie próbuje więcej. Kocha przygody, nijak tego nie poskromisz. Kawały i poczucie humoru to podstawa. Lubi ryby i siedzenie na drzewach. Bić się z kocurami i udowadniać, że kotki wcale nie są gorsze pod tym względem.
~ Nienawidzi biedronek i ludzi.
~ Jest nieufna do psów. Lubiła tylko Delgada.
~ Postanowiła że jej dzieci będą miały imiona na "S", gdyż to rodzinna tradycja.
Głos: Elena
Inne zdjęcia: Brak
Autor: borderka - Doggi sowa38 - Howrse
Nowy kot - Saliks!
Sailks, Raper.
"Wstaje wcześnie rano, kiedy za oknem szaro, zimno i
mgła, by popędzić bardziej donikąd niż dokądś, bardziej nie być niż być, nie zranić znów świata."
Imię: Saliks Płeć: Kocur
Wiek: 4 lata
Charakter: Jaki jest Saliks ? Jest to bardzo wrażliwy kot. Gra twardziela, ale przy kotce którą kocha dosłownie się rozpływa. Jest niezależny, nie lubi robić to co każą mu inni, robi wszystko po swojemu, mimo tego jest dobrym słuchaczem. Chętnie udziela rad i ich słucha. Jest bardzo mądry i nigdy nie postępuje pochopnie. Zawsze najpierw myśli potem mówi. Rapuje o zazwyczaj o życiu. Kotki go onieśmielają. Jest nerwowy i łatwo go zdenerwować. Lubi jednak czasem zaszaleć i potrafi mieć naprawdę szalone pomysły. To wszystko kruche nie pewne... -tyle powie o miłości. Jest silny duchem, ale ma słabe serce.
Hierarchia: Omega, Raper
Historia: Saliks urodził się na ulicy. Matka przy porodzie zmarła, więc ojciec wyrzucił pechowego kociaka. Był wychowany przez dzikie koty potem razem z nimi żądził ulicami. Wszystko skończyło się jednak gdy spotkał kotkę imieniem Nelly. Zakochał się w niej z wzajemnością. Byli nienrozłączni. Jednak pewnego dnia, gdy Nelly jak co dziennie przechodziła ulicę by spotkać po drugiej stronie Saliksa, potrącił ją samochód. Nie przeżyła... Saliks załamał się i uciekł z tego miasta. Wałęsał się po wsi i dołączył do gangu. Był tam naśliniejszym kotem i szybko stał się ich przywódcą. Każda kotka mogła być jego, ale on...pozostawał wierny Nelly. Pewnej jednak nocy przyśniła mu się ona i mówiła by zaczoł wszystko od nowa...nie może patrzeć jak cierpi i by znalazł miłość. Saliks się wku*wił i zaczął swoje chaniebne rządy gangiem. Posówał każdą kotkę jaką napotkał, a spowodu siły, żadna mu nie odmówiła. Nagle jego oczy zatrzymały się na pewnej czarnej kotce. Zakochał się, znowu ! Jednak ona w nim nie. Został wierny tylko jej i z tylko nią spędzał czas. W końcu mu uległa. Pobrali się i Czarna (tak nazywała się kotka) zaszła w ciążę, jednak urodziła tylko jednego syna, a sama zmarła podczas porodu. Saliks musiał zająć się sam synem, którego nazwał Mike, tak jak chciała Czarna. Gdy Mike miał 4 miesiące, Saliks znalazł mu mamę zastępczą i sam uciekł. Chciał jeszcze raz spróbować zacząć wszystko od nowa. Teraz jest tu.
Aparycja:
Rasa: Mix
Umaszczenie: Białe
Sierść: Długa
Kolor oczu: bursztynowe
Znaki szczególne: poszarpane prawe ucho
Zauroczenie/Zakochanie: Nie wie...
Rodzina:
• ojciec - Sfiks
• matka - Kerrsy
Potomstwo: Ma syna- Mike'a
Dodatkowe informacje:
Głos: Sulin
Inne zdjęcia: ---
Autor: KORALOL/TABUN
Nowa kotka - Raven!
Raven, szpieg.
Imię: Raven
Pseudonim: Rav (brońboże Mika)
Płeć: Kotka
Wiek: 3 lata
Charakter: Jest to kotka spokojna i opanowana. Nigdy nie podejdzie z tekstem "Co tam?". Nie jest miła dla nowych, nie toleruje obcych na swoim terytorium. Nie łatwo o jej zaufanie i przyjaźń. Jeśli ci nie ufa będzie szorstka i małomówna. Jeśli cię obdarzy zaufaniem będzie przyjazna ale nadal niezbyt rozmowna. Lubi samotność. Nienawidzi jak ktoś przeszkadza jej w polowaniu. Poluje sama i dla siebie, nigdy nie dzieli się posiłkiem. Jeśli dostanie od kogoś zjada, czasem. Jeżeli nie jest głodna nie będzie polować dla zabawy. Odrzuci wszelkie próby podrywu. Ją trzeba do siebie przekonać, a nie wyjechać z jakimś pustym tekstem. Dla kociąt jest szorstka i bez uczuć. Potrafi się bezszelestnie skradać. Nie dowie się że jest szpiegowany nawet najwprawniejszy słuchacz.
Hierarchia: Omega, Szpieg
Historia: Przyszła na świat w hodowli Lawenda (Od tej pory nienawidzi lawendy ani jej zapachu) Nazwano ją Mika. Była niekontaktowa, biła rodzeństwo i zabierała wszystko dla siebie. Matka jak i właściciele byli bezradni. Wszelkie szkolenia puszczała koło ucha, na nauczki się obrażała, a kary olewała. Więc ją sprzedano. Nowi właściciele próbowali ją szkolić ale była odporna na wszelkie nauki. Pewnego dnia właściciele wyszli zostawiając uchylone okno. Młoda roczna kotka bez trudu sobie poradziła z luką. W lesie wychowywała się sama przez dwa lata. Zmieniła sobie imię i w końcu znalazła klan.
Aparycja:
Rasa: Kot Bengalski
Umaszczenie: Złoty, brązowo-czarne cętki
Sierść: Krótka
Oczy: Złote
Znaki szczególne: -
Zauroczenie/Zakochanie: -
Rodzina:
Matka - Gala
Ojciec - Mikado
Potomstwo: -
Dodatkowe informacje: Nie znosi Lawendy, zapachu ani kwiatu.
Głos: Groove Coverage
Inne zdjęcia: Klik.1, Klik.2
Autor: pieseksuczka/Doggi
Płeć: Kotka
Wiek: 3 lata
Charakter: Jest to kotka spokojna i opanowana. Nigdy nie podejdzie z tekstem "Co tam?". Nie jest miła dla nowych, nie toleruje obcych na swoim terytorium. Nie łatwo o jej zaufanie i przyjaźń. Jeśli ci nie ufa będzie szorstka i małomówna. Jeśli cię obdarzy zaufaniem będzie przyjazna ale nadal niezbyt rozmowna. Lubi samotność. Nienawidzi jak ktoś przeszkadza jej w polowaniu. Poluje sama i dla siebie, nigdy nie dzieli się posiłkiem. Jeśli dostanie od kogoś zjada, czasem. Jeżeli nie jest głodna nie będzie polować dla zabawy. Odrzuci wszelkie próby podrywu. Ją trzeba do siebie przekonać, a nie wyjechać z jakimś pustym tekstem. Dla kociąt jest szorstka i bez uczuć. Potrafi się bezszelestnie skradać. Nie dowie się że jest szpiegowany nawet najwprawniejszy słuchacz.
Hierarchia: Omega, Szpieg
Historia: Przyszła na świat w hodowli Lawenda (Od tej pory nienawidzi lawendy ani jej zapachu) Nazwano ją Mika. Była niekontaktowa, biła rodzeństwo i zabierała wszystko dla siebie. Matka jak i właściciele byli bezradni. Wszelkie szkolenia puszczała koło ucha, na nauczki się obrażała, a kary olewała. Więc ją sprzedano. Nowi właściciele próbowali ją szkolić ale była odporna na wszelkie nauki. Pewnego dnia właściciele wyszli zostawiając uchylone okno. Młoda roczna kotka bez trudu sobie poradziła z luką. W lesie wychowywała się sama przez dwa lata. Zmieniła sobie imię i w końcu znalazła klan.
Aparycja:
Rasa: Kot Bengalski
Umaszczenie: Złoty, brązowo-czarne cętki
Sierść: Krótka
Oczy: Złote
Znaki szczególne: -
Zauroczenie/Zakochanie: -
Rodzina:
Matka - Gala
Ojciec - Mikado
Potomstwo: -
Dodatkowe informacje: Nie znosi Lawendy, zapachu ani kwiatu.
Głos: Groove Coverage
Inne zdjęcia: Klik.1, Klik.2
Autor: pieseksuczka/Doggi
Nowa kotka - Tina an Zoe!
Tina an Zoe, psycholog.
"Na końcu drogi wszyscy to znamy, gdy krew naszych ran spływa tą drogą. Ktoś płakał co noc, by cofnąć wskazówki, błagał tarczę, by zmieniła kierunek, a gdy już zwątpił w sens łamigłówki, to umarł samotny nie czekając na ratunek."
Imię: Tina an ZoePłeć: Kotka
Wiek: Ona sama nie wie ile ma lat, dla niej to nie ważne, wygląda bynajmniej na 2 lata.
Charakter: Tina jest uważana za wredną, paskudną, złośliwą kotkę, fakt taka jest, jest cwana, zwinna i sprytna jak mało kto. Zoe to kotka mściwa, dlatego lepiej z nią nie zaczynać, nie jest kontaktowa, od wszystkich trzyma się z daleka. Tina jest bardzo tajemnicza i zamknięta w sobie, nie ufa praktycznie nikomu, agresywna i silna, wytrzymała psychicznie i fizycznie. Uśmiech traktuje jak złoto, mowę jak srebro a milczenie trochę jak cel życia, bo tak łatwiej. Jest bardzo uparta, zawsze stawia na swoim, zawsze lgnie do swojego celu, nigdy się nie poddaje, czasem ma słabsze dni, ale mimo to zawsze biegnie do celu. Jest bardzo odważna jak i pewna siebie, nie boi się praktycznie niczego.Jest inteligentna i stanowcza, działa po swojemu, trzyma się swoich dróg, chodzi swoimi ścieżkami, ma bogatą wyobraźnie, jest pomysłowa i pomocna, godna zaufania, bohaterska i honorowa. Tina prócz tego chodzi z wdziękiem i klasą, zachowuje się z gracją.
Hierarchia: Psycholog
Historia: Dawno, a może nie dawno? Był sobie klan kotów, alfą był dziadek Zoe. Urodziły mu się dwie córki, na świat przyszła najpierw biała, potem czarna kotka. Biała- Lea miała być następną alfą, Azira była zazdrosna, pochłonęła nią nienawiść, wszyscy zaczęli na nią mówić Demon. Kotka zabiła swoją siostrę,wygnano ją z klanu, kotka została zgwałcona i urodziła cztery kocięta, trzy białe i jedno szare, trzy białe zabiła, a szarą zostawiła przy życiu, jednak była dla niej nienawista, gdy Tina podrosła uciekła od złej matki myśląc że jest taka sama.
Aparycja:
Rasa: Dachowiec
Umaszczenie: Szare
Sierść: Krótka, miękka jak jedwab.
Oczy: Iście niebieskie, piękne ciemno niebieskie kryształy.
Znaki szczególne: Oczy i blizna na uchu, w oczach ma ten blask a na uchu znamię w kształcie kociej, krwawej łapy.
Zauroczenie/Zakochanie: "Miłość? Dla mnie chyba nie istnieje..." - Zoe
Rodzina:
~ Mama - Azira de Demon
~ Tata - Dajmon
~ Dziadek - Assku
~ Babcia - Melka
~ Ciocia - Lea
Potomstwo: Nie ma, nie nadaje się do kociąt, nie lubi ich zbytnio.
Dodatkowe informacje:
~ Świetnie się skrada i poluje
~ Ma delikatne zmysły
~ Kocha śpiewać, ale tego nie pokazuje
~ Ma w sobie coś takiego że przyciąga to kocięta i małe dzieci ludzkie.
Głos: Alexandra Stan
Autor: ♥BordiBordi♥ - howrse DoGGi_123 - doggi
Nowy kot - Frost!
Frost, szpieg.
"Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą ."
Imię: Frost Płeć: Kocur
Wiek: 2 lata
Charakter: Frost to miły i szarmancki kot . Potrafi walczyć o swoje . Nie podda się bez walki czyli jest waleczny.
Hierarchia: Szpieg
Historia: Mały Frost urodził się w szopie na sianie . Kiedy miał rok jego rodzeństwo ciągle chodziło koło matki a on poszedł do psa i zaczął na nim ...jezdzić .
Aparycja:
Rasa: dachowiec
Umaszczenie: czarne
Sierść: miękka i delikatna
Kolor oczu: srebrno-złoty
Znaki szczególne: malutka biała plamka na klatce piersiowej .
Zauroczenie/Zakochanie: na razie nikt
Rodzina:
Mama - Silli
Tata - Rico
Brat - Friko
Siostra - Milly
Potomstwo: Na razie brak .
Dodatkowe informacje: Lubię jeździć na psie i koniach . Lubię wodę i umiem pływać . Jestem flirciarzem ,
Głos: Verba
Inne zdjęcia: Jego zdjęcie z bliska,
Jego kochana chusta na szyję.
Autor: aliszjaquen (doggi) aliszja quen (howrse)
środa, 19 sierpnia 2015
Nowy kot - Silver!
Samiec Beta, Generał.
"Ciekawość zabiła kota, ale satysfakcja przywróciła go do życia."
Płeć: Kocur
Wiek: 3 lata
Charakter: Silver to odważny kocur. Często ryzykuje, jest śmiały, sprytny i bezpośredni. Czasem zachowuje się trochę egoistycznie, ale na pierwszym miejscu zawsze stawia klan i bliskich. Szybki, zwinny, waleczny, stanowczy, opanowany - taki jest Silver. Trochę szalony, bardzo pomysłowy. Nigdy nie odmówi pomocy. To kot tolerancyjny, trochę humorzasty. Potrafi byc wybuchowy i romantyczny. Silver jest szczery do bólu, bezczelny, podejrzliwy. Jeśli musi, będzie dociekliwy, wredny i podstępny. Mimo wszystko ma wielkie serce. Bardzo lojalny, wierny bliskim, za których gotów jest oddac życie.
Hierarchia: Samiec Beta, Generał
Historia: Wkrótce się pojawi . Musi *-*.
Aparycja:
Rasa: Maine coon
Umaszczenie: Silver. Szare pręgowane.
Sierść: Długa i puszysta.
Oczy: Owalne, zielonkawe, z daleka wyglądają na zielono-żółte,
Znaki szczególne: Silver jest dosyć efektownym kotem. Pokaźnych rozmiarów, z zielonymi oczami. Ma imponująco długi puszysty ogon. Jego sierść jest długa, puszysta i miękka w dotyku. W ogóle, jego umaszczenie niezwyczajnie się prezentuje. Końcówki przednich łap - 'skarpetki' ma czysto białe.
Zauroczenie/Zakochanie: Uuu... Jest taka jedna.
Rodzina:
Matka - Alisha
Siostry - Parris, Mimi, Secretia.
Potomstwo: Może kiedyś. Teraz aktualnie - brak.
Dodatkowe informacje:
- Jest silny psychicznie i fizycznie,
- Lubi wodę, ale nie kąpiele,
- Kocha polowania,
- Porusza się zwinnie.
Głos: Imagine Dragons
Inne zdjęcia: -
Autor: magia13 (doggi-game), amazonka126 (howrse)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)